jeszcze sie turlam....
ciekawe jak dlugo...?
dzisiejsza wizyta u lekarza.... jak nie "odpale" do poniedzialku idziemy do szpitala...
oby nie bylo podtrzymania tradycji... i lezenia 2 tygodnie w szpitalu do porodu...
a z drugiej strony.... moje starsze dziecie wlasnie wybiera szkole i profil...
hym...
hym....
teraz powinam chyba myslec nad imieniem swojego potomka, a nie nad praca i zyc w spokoju...
tak jednak niestety nie jest...myslenie o pracy dominuje...
dzisiaj mam wizyte /jak to brzmi dumnie/ u mojego prawnika....
zobaczymy co sie okaze...